O autorze
Mam 30 lat, 3-kę potworków na głowie, kochającego męża i mnóstwo problemów, ale kto ich nie ma? A zatem, jestem szczęśliwą 30-stką, która tak naprawdę dopiero teraz zaczyna rozumieć świat, swoją kobiecość i swoje potrzeby. Ironią jest, że dopiero po 3-ciej ciąży mam czas by pomyśleć o sobie, gdzie wydawałoby się, że teraz to już w ogóle nie ma na to szans. Hmm... zaskoczę was, to jest ten moment, im więcej człowiek ma na głowie tym bardziej musi być zorganizowany, a dodając mój charakter, Dam Radę!

Jak wytresować smoka - mój idealny mąż.

Od stuleci wszystkie kobiety świata spotykają się i godzinami debatują nad instrukcją istnień męskich. Miliony książek, badań naukowych i doświadczenie, na nic się zdają w obliczu "Real Life with Husband".

Nie powiem, mam cudownego męża, jednak zanim osiągnęliśmy level: "Trzymaj się zasad, a będę chciał zatruć ci życie do starości", trochę porażek było. Wszystkie poziomy małżeństwa są hardcorowe i nie ma przebacz i nie ma różowego puchu przez cały rok, to nie do zrobienia nawet w dziubdziającym związku. Co prawda jestem w połowie drogi do Perfekcyjnej Pani Żony, jednak z badań i obserwacji nauczyłam się żyć według określonych zasad, dzięki którym mój smok, o wiele częściej staje się potulnym smoczuniem. Ja wiem, że niesprawiedliwe jest, że my wszystko umiemy zrobić bez zachęcania i przypominania, jednak musimy się z jednym faktem pogodzić: Tak skonstruowani są wszyscy mężczyźni i nawet jak zmienisz na lepszy model, do końca swoich cudownych dni będziesz musiała "Podstępem go"!

1. "Minka Słodzinka"
Ten sposób skutkuje przy drobnych zachciankach. Jeśli plecy ci skrzypią, stopy odpadają, a masaż to jedyne co w głowie się mota, stosujesz "Słodzinkę", szepczesz milusie "Mógłbyś Kochanie..." i wszystkie pragnienia w realu dostaniesz.



2. "Negocjuj do upadłego"
Nie jesteś robotem i wszystkiego sama nie zrobisz. Chcesz pomocy to musisz zawalczyć. Jeśli tylko chcesz wkręcić żarówkę lub góra zmywania się piętrzy, bo Pan smok nie kwapi się sam z siebie, trzeba zagonić smoczysko do roboty, samo się nie pozmywa, a kiedy wymownie prosisz, to słyszysz: "Jak ci przeszkadza to se pozmywaj" wrrrr. No nic, trzeba podstępem takiego. Zaproponuj smokowi wybór 3 do 1: "Kochanie, co wolisz: powycierać blaty, schować odkurzacz i wynieść śmieci czy pozmywać?" Pamiętaj, że to na czym ci najbardziej zależy, żeby nie robić oczywiście, przedstawiasz w wersji pojedynczej, a dla kontrastu wymieniasz drobiazgi w ilości ile się da. Z pewnością twój smok narobić się nie chce, więc gary wyczyści na błysk.

3. Zasada "Szczegółów"
Kochanie posprzątasz? - typowy błąd młodych treserek. Hmmm, co kryje się pod słowem, posprzątasz? A może skarpety mam wynieść do kosza, a może naczynia wynieść do zlewu...? Ostatnim razem jak zasuwałaś, smok leżąc jak kłoda, zerkał na ciebie i zapamiętał: a to kadr z odkurzaczem, a to kadr ze ścierą w ręku. No i nie dziw się, że kiedy prosisz o posprzątanie, to maks 2 rzeczy smok tylko ogarnie. Mówisz do smoka głośno i wyraźnie: Pozmywaj gary, odkurz sypialnie, wytrzyj kurze w każdym pokoju i umyj kibel szczotką i płynem. Każdą czynność opisujesz dokładnie, a będziesz mieć pewność, że się nie wywinie i na nic mu się zdadzą słowa wykręty: "Tego nie kazałaś".

4. "Daj się wyciekać"
Chcesz smoka żywka czy smoka nudniaka? Każdy zwierzak potrzebuje się wyciekać. Pozwól na wyjścia i reset totalny. Ty masz swoje spotkania z psiapsiółkami, więc dlaczego mu zabraniasz na spotkania z kumplami? Nie trzymaj smoka w klatce, bo szybko ci zmarnieje. Nie chcesz narzekać, że w domu masz domatora i nudziarza to zacznij go stymulować do działania.

5. "Chwal, dziękuj, nie marudź"
Udało mu się trafić skarpetkami do pralki, Super od razu go pochwal. Poszedł na zakupy, Extra podziękuj i nie marudź, że kupił nie te bułki co trzeba, chyba nie umrzesz, jak czasem zjesz kajzerkę zamiast ciabattę. Pokroił warzywa na zupę, bombastycznie, naprawdę nie ma znaczenia czy zjesz ziemniaka krojonego w kostkę czy w wielokąt, na pewno to nie zmieni smaku zupy. Nie zrzędź jak sroka, dziękuj bez obaw i chwal jak najczęściej, a gwarantuje ci, że zyskasz nowego pomocnika.

6. "System nagród"
Tak jak i pies domowy, tak jak i lew cyrkowy, smakołyk po wykonanym zadaniu musi być, inaczej twój pupil zniechęci się i cała harówka pójdzie na marne. Zawsze nagradzaj, ale adekwatnie do zadania, chcemy nauczyć, a nie rozberbolić. Co twój mężczyzna lubi najbardziej? Na szczęście to mężczyzna i rozwodzić się na indywidualnych potrzebach nie musimy. Czy to Azjata czy Europejczyk Sex&Meal zawsze się sprawdzi. Nie pitu pitu, tylko porządna nagroda za perfekcyjnie wykonane zadanie. Między drobiazgi wrzucasz narody mniej wyczerpujące, a bardziej uprzyjemniające, w końcu za bycie Perfekcyjną Panią Żoną nagroda też Ci się należy.

Ja wiem kobiety, że marudzenie to nasza pasja, ale czy to przyniesie nam zmiany? To, że zrzędzimy nie zmotywuje naszych najdroższych, a wręcz odwrotnie podkurzy i wypłoszy.

Rada treserki:

Z uśmiechem, radością, podstępem i miłością!!!
Trwa ładowanie komentarzy...