O autorze
Mam 30 lat, 3-kę potworków na głowie, kochającego męża i mnóstwo problemów, ale kto ich nie ma? A zatem, jestem szczęśliwą 30-stką, która tak naprawdę dopiero teraz zaczyna rozumieć świat, swoją kobiecość i swoje potrzeby. Ironią jest, że dopiero po 3-ciej ciąży mam czas by pomyśleć o sobie, gdzie wydawałoby się, że teraz to już w ogóle nie ma na to szans. Hmm... zaskoczę was, to jest ten moment, im więcej człowiek ma na głowie tym bardziej musi być zorganizowany, a dodając mój charakter, Dam Radę!

Mój sposób na chlew - jak zostać PPD

Moi bliscy wiedzą, że jak kapka spadnie na podłogę, z niewiadomego źródła w jednej sekundzie mamusia wyskakuje ze szmateczki i kapeczka znika :-). Hmmm wiem, toż to jakieś zboczenie!! E tam, ja po prostu lubię porządek i absolutnie nie terroryzuję moich bliskich, oni najzwyczajniej w świecie nauczeni są, że porządek musi być, a jak nie ma, to sprzątanko...

Zacznę od tego, że Perfekcyjna Pani Domu nie istnieje!!! No wiem, miałam pisać o tym jak zostać perfekcyjną, ale powiedzmy sobie szczerze, nie istnieje perfekcyjna, a jeśli istnieje, to proszę ja was bardzo, chcę ją poznać osobiście. Z trójką szkarbów i smoczyskiem nie jest łatwo żyć porządnickiej, ale kwestia dogadania się. Oczywiście nigdy nie będzie na 100 % jakbym chciała, bo jednak mnie też kompromis obowiązuje i nie ma przebacz.



Nie dam Wam recepty na błysk w domu, bo nie wszyscy są pedantami jak ja. Dam wam po prostu kilka rad: "Jak nie utknąć w domu z przyrośniętym brudem."

Podstawowa zasada, to nie doprowadź do wybitnego syfu, bo nie ogarniecie go za żadne skarby, a nawet jeśli podejmiecie próby, to szybko zapał minie i bunt pojawi się szybciej niż wam taka myśl przekica przez głowę!!

Zaczynamy!

Odkładaj na miejsce
Jak sama nazwa wskazuje odkładamy na miejsce wszystko co z tego miejsca wyskoczy. Zaznaczam, że nie mamusia odłoży, tylko każdy domownik jak weźmie to i odłożyć musi, dotyczy wszystkich od 1 roku życia w górę :-).

Nie chomikuj
Nie zajmujemy się zbieractwem dupereli i systematycznie czyścimy szafy. Zasada jest prosta, odpowiadamy sobie na pytanie: Czy jeśli w tym momencie byłabym w sklepie to kupiłabym to? Jeśli odpowiedź brzmi: NIE, to wyrzucamy, oddajemy lub co tam chcecie, ważne by opuściło wasz chlewik.

Pudełka, pudełeczka, pudełczunie...
Zaopatrz się we wszelkiego rodzaju organizery, pudełka i koszyki. Segreguj wszystko, łatwiej znajdziesz i szybciej schowasz. Nic nie będzie warlać się po domu luzem i stwarzać wizualny syf. Zorganizuj kilka pudełek na podręczne bibeloty, zabawki codziennego użytku i umieść je w najczęściej przebywanym pokoju. Łatwiej i szybciej ogarniesz w razie potrzeby.

Systematycznie czyść:

- lodówkę, min raz w tyg opróżnij ją ze zbędnych i popsutych produktów, przetrzyj z zewnątrz,
- kibelek, każdy jak nasyfi, to sprząta od razu :-),
- łazienkę, przecieraj po każdej kąpieli nadmiar wody, nic ci nie zgnije, nie zagrzybi się i cały tydz. będzie czyściutko.

Sprzątaj na bieżąco
Wiem, że się nie chce, ale szybciej zmyjesz dwa naczynia, niż stertę piętrzącą się cały dzień. Odkładaj ubrania na miejsce, myj wannę po każdej kąpieli, ogarnij pościel wstając z łóżka. Te czynności robione od razu zajmują jakieś 5 min maksymalnie, jeśli dopuścisz do gromadzenia się brudu i bałaganu, ogarnięcie tego w jednym rzucie, będzie graniczyło z cudem.

Nie leń się
Jeśli wiesz, że masz syf, który musi zniknąć, nie rozsiadaj się na kanapie, bo już z niej nie wstaniesz...

Moja teoria mówi, że kto ma bałagan w domu ten jest mniej efektywny, częściej rozdrażniony, bardziej przybity. Teorie typu: "tylko geniusz panuje nad chaosem", "czysty dom jest oznaką zmarnowanego życia", nie wzruszają mnie w ogóle. Leniwi i syfiarze potrafią wymyślić każdą bzdurę, żeby tylko znaleźć wytłumaczenie na swoją niechlubną przypadłość.

Nie pucuj domu szczoteczką do zębów, tylko świadomie nim zarządzaj!
Nie daj się wykorzystywać, wymagaj od innych!

Trwa ładowanie komentarzy...